czwartek, 13 czerwca 2013

Rozdział VI

          Kolejne dni, ta sama praca, ten sam przebieg dnia. Wstawanie wcześnie rano, pójście do pracy, wracanie do domu, spotkanie z Darcy, od czau do czasu zajmowanie się Nathanem i spanie. W kółko jedno i to samo. W tym miesiącu mieliśmy z dziewczyną rocznicę więc postanowiliśmy wyjechać do Paryża i to uczcić. Ten wyjazd minął nam bardzo szybko, romantycznie i na prawdę bardzo dobrze.
Minęły dwa miesiące. Louis pisał w pierwszym miesiącu ale później dał sobie spokój. Miałem nadzieję, że tak zrobi. Trochę było mi przykro z tego powodu, no bo w końcu kolegowaliśmy się i było bardzo fajnie. Ale ten pocałunek, on wszystko zniszczył. Nie chciałem tego, zraniłem tym Darcy, ale oczywiście ona o tym nie wie. Wiedziałem, że gdybym został z nim w kontakcie wszystko bym zepsuł. Mój związek z Darcy i więź z Gemmą i Nathanem. 8-latek potrzebuje mnie w okresie dojrzewania. Wiem, że ma dopiero 8 latek ale już dość dużo przeżył w swoim życiu. A gdyby Lou został w kontakcie ze mną na pewno by coś z tego wynikło a Nathan nie może mieć takiego wzoru do naśladowania, on potrzebuje prawdziwego mężczyzny a nie chłopaka, który przez pocałunek z innym się w nim zakochał.
 Na samym początku jak straciłem z nim jakiekolwiek połączenie żałowałem tego i myślałem, że o nim zapomnę. Rzeczywiście tak było, ale niestety tylko przez pierwszy miesiąc. Później za nim się stęskniłem. Chciałem napisać do niego jak się ma, co u niego, ale rozum mi nie pozwalał. Sercem chciałem być z nim, czułem to ale wiem, że gdybyśmy byli razem nikt dosłownie nikt by nas nie akceptował. Wszyscy by nas tępili, patrzyli się na nas z góry czy nawet poniżali przed innymi. Jestem wrażliwym człowiekiem i to na pewno by mnie mocno bolało, może nawet bym miał myśli samobójcze.
Rozmawiałem o nim z Gemmą. Nie powiedziałem o tym pocałunku. Miałem taki zamiar ale po pierwsze bałem się, ze powie Darcy a po drugie wiem, że by ją to strasznie zabolało a tego bym nie chciał. To była bardzo stresująca konwersacja. Ona mówiła, że nienawidzi homo i bi seksualistów. To mnie dobiło. Nie chciałem tego usłyszeć bo jednak jestem bi seksualny.Wiem, nigdy taki nie byłem ale ten cały pocałunek zmienił całkowicie moje poglądy. Ale też wiem, że to była jednorazowa sprawa i że mogło to być tylko i wyłącznie tymczasowe zauroczenie. Sam nie wiedziałem co o tym wszystkim myśleć. W środku czułem, że powinienem się do niego odezwać lecz cały mój rozum był przeciwko temu i wybrałem tą opcje.
Pewnego wieczoru gdy siedziałem sam w domu i oglądałem telewizję przyszedł mi sms.

"Cześć, jak tam u ciebie? Przepraszam za tamto.. nie umiem tego wytłumaczyć to był taki odruch. Wybacz"

Może to dziwne ale mała łezka spłynęła z mojego oka na policzek. Ale nie umiałem. Nie umiałem się do niego odezwać. Myślałem, że to wszystko moja wina. Nie odpisałem mu. Rzuciłem telefon w kąt o ścianę i ryknąłem na cały dom. Rozpłakałem się i włączyłem smutne piosenki bo cały humor mi się zepsuł. Cały czas myślałem co mam z nim zrobić. Odezwać sie do niego czy nie. W głębi duszy czułem, że go potrzebuję i że teraz mi go strasznie brakuje. Ale jednak, mój mózg był przeciwny temu.
Po godzinie znowu przyszedł mi sms.

"Harry, ja na prawdę cie przepraszam. Proszę odezwij się. Albo chociaż powiedz w prost, że nie chcesz mnie więcej znać. Zrozumie to..."

Znów nie odpisałem. Zapewne wtedy zrozumiał, że ostatecznie mówię "nie". Zabolało to mnie.
Tak to dziwne, znam chłopaka od niecałych 3 miesięcy i się w nim zauroczyłem. Przecież ja mam dziewczynę, mam własne życie i w dodatku nigdy nie podobał mi się inny mężczyzna. Ale musiał się znaleźć taki Tomlinson, który wszystko odwrócił do góry nogami. Na prawdę nie wiem co o tym myśleć.
Kolejne dni mijały tak samo ale bardziej nerwowo. Coraz mniej czasu spędzałem z Darcy. Jakoś mnie do niej nie ciągnęło za to całymi dniami myślałem o nim, o mężczyźnie, o którym nic nie wiem.
Nie mogłem nikomu o tym powiedzieć, nie miałem się komu wygadac, powiedzieć co tak na prawdę czuję.
Dlatego piszę to. Mój Larry Stylinson Diary.



Przepraszam, że tak długo nic nie dodawałam, ale mam nadzieję że nie jesteście źli.
Nowy rozdział dodam, możliwe że w poniedziałek. Komentujcie i dziękuję za czytanie ;D

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz