Kładąc się do łóżka cały czas myślałem o co chodzi Gemma'ie. Niestety nic nie wymyśliłem. Po 10 minutach spałem jak zabity.
Następnego dnia obudziłem się wcześnie rano ponieważ jak co poniedziałek musiałem iść do pracy. Wstałem, wziąłem prysznic i posprzątałem trochę w domu. O 6:30 wyszedłem z domu i pojechałem samochodem do pracy. Nikogo tam nie było. Otwarłem piekarnie, ubrałem fartuch i przygotowałem sale dla gości, którzy by chcieli coś zjeść. Chwilę posiedziałem sam dopóki reszta pracowników nie przyszła.
Jak to poniedziałek strasznie się ciągnął. Było dużo gości i klientów dlatego musiałem dużo pracować. Cały czas spoglądałem na zegarek a czas płynął coraz wolniej i wolniej. Chciałem już wrócić do domu i w końcu spotkać się z Darcy, strasznie się za nią stęskniłem. Po tych paru godzinach męczarni wróciłem do domu.
Posprzątałem jeszcze trochę bo nie chciałem żeby Darcy zobaczyła taki bałagan u mnie. Gdy już miałem po nią wychodzić ktoś zapukał do drzwi. Otworzyłem je
-Darcy? - uśmiechnąłem się szeroko.
-Nie, Justin Bieber. Przecież widzisz, ze to ja. Cześć kotek. - Weszła do przedpokoju, mocno mnie przytuliła i pocałowała - stęskniłam się za tobą.
-Ja też, prosze, wchodź. - Dziewczyna rozebrała buty i weszła do środka.- to jak tam u ciebie?- usiedliśmy na kanapie w pokoju gościnnym.
-Jak na razie żyję, tyle, że jestem strasznie wszystkim wykończona.A jak u ciebie? - oparła głowę na moim ramieniu.
-Tak, ja też. Ale jakoś daje radę. Wczoraj spędziłem cały dzień z Nathanem było bardzo fajnie. W końcu go widziałem. - dużo rozmawialiśmy z Darcy. O koncercie dużo mówiliśmy oraz opowiedziałem jej o Louis'ie, dziwne było to, że zareagowała niemalże tak samo jak Gemma. Nie wiem o co im chodzi ja go polubiłem a one nie chcą żebym się z nim przyjaźnił. Nie rozumiem ich. Dziewczyna żaliła mi się, że bardzo już chce wolnego, wakacje, brak szkoły i więcej czasu spędzonego ze mną. Mówiłem jej dokładnie to samo, tylko, że mi w tym wszystkim będzie przeszkadzała moja praca. No ale muszę pomóc siostrze, nie chce żeby była sama w tak ciężkiej sytuacji. Ona mnie zawsze wspierała i dalej wspiera nie chce jej teraz zostawić. Także Nathan, to mój siostrzeniec, który potrzebuje przykładu mężczyzny a dlatego, ze jego biologiczny ojciec zostawił ich samych nie ma nikogo na kim mógłby się wzorować. Musze im pomóc. Próbowaliśmy spędzić ten wieczór jak najmilej. Zrobiliśmy sobie bardzo dobrą kolacje, a przy robieniu jej mieliśmy dużo zabawy ponieważ bardzo lubimy razem gotować. Darcy zawsze mi powtarza jak bardzo mnie kocha, co mnie bardzo uszczęśliwia. Też ją bardzo kocham, jest to moja pierwsza miłość i mam nadzieję, że zostaniemy razem na zawsze. Zawsze zastanawiamy się co będzie dalej z nami, tak też było tego wieczoru. Oczywiście każde z nas powiedziało, że zostaniemy razem aż do śmierci, że chcemy mieć razem dzieci i weźmiemy razem ślub. Spędziliśmy bardzo miły wieczór, było romantycznie ale też nie zabrakło śmiechu. Właściwie było tak jak zawsze idealnie. Było już bardzo późno i nie chciałem żeby sama wracała do domu. Mogłem ją też odwieść do domu ale niestety wypiliśmy wino i nie chciałem prowadzić po alkoholu. Noc była bardzo miła, prawie nie spaliśmy, chcieliśmy wykorzystać ten czas, który mamy tylko dla siebie. Zasnęliśmy około 3 nad ranem, następnego dnia tego żałowałem. Znowu byłem wykończony. Rano wstałem i obudziłem Darcy do szkoły. Zjedliśmy śniadanie i dziewczyna poszła do domu po torbę z książkami. Mieliśmy się spotkać znów tego samego dnia ale wieczorem zadzwoniła do mnie i powiedziała, że nie przyjdzie bo musi uczyć się na sprawdziany. Poszedłem do pracy, jak zwykle byłem pierwszy i znowu musiałem przyszykować wszystko sam. Tak jak każdy dzień nic specjalnego się nie działo.
Około godziny 14 zobaczyłem Gemmę i Nathan'a wchodzących do piekarni. Przywitałem ich i usiadłem na chwilkę koło nich. Siostra poprosiła mnie abym popatrzał trochę na chłopca bo chciała zrobić zakupy do domu a ten nie chciał z nią iść. Oczywiście bez zastanowienia zgodziłem się, bo co mi zaszkodzić chwilkę na niego popatrzeć. Mały odrabiał jakieś zadanie ze szkoły a ja dalej musiałem obsługiwać klientów. Po chwili zobaczyłem Louis'a. Zdziwił się, że mnie zobaczył i wypytywał jak tam u mnie. Porozmawialiśmy chwilę i usiadł koło Nathan'a. Widziałem tylko, że 8-latek cieszył się, że go zobaczył niestety nie mogłem podejść do nich bo musiałem dalej zajmować się kupującymi. Gemma dość długo nie wracała, na tyle długo bym skończył już swoją pracę. Usiadłem razem z chłopakami i poczekaliśmy na siostrę. Po jakimś czasie przyszła i od razu widząc 21-lata odeszła razem z synem. Jedyne co powiedziała to "dziękuję, już musimy iść, cześć". Bardzo mnie zdziwiło jej zachowanie, ale po jakimś czasie już mi to nie przeszkadzało, pogodziłem się z faktem, że nie za bardzo za nim przepada. Też wyszliśmy i poszliśmy się trochę przejść. Zaproponowałem mu żeby przyszedł dzisiaj do mnie ponieważ nie będę miał co robić. Zgodził się. Powiedziałem mu gdzie mieszkam i poszliśmy kupić coś do jedzenia na wieczór. po 30 minutach poszedł do domu a ja jeszcze poszedłem na miasto kupić sobie cos do ubrania. Kupiłem bluzkę i buty.
Pojechałem do domu i posprzątałem żeby nie zbłaźnić się bałaganem. Wziąłem szybki prysznic bo wiedziałem, że będziemy siedzieć do późna. Wieczorem przyszedł do mnie. Mówił, że miał lekkie problemy z dotarciem do mnie. Spędziliśmy miło czas. Oczywiście jak to mężczyźni musieliśmy wypić alkohol. Każdy z nas wypił po 3 piwa. Zjedliśmy pizze i oglądaliśmy mecz. Cały czas się śmialiśmy nawet nie wiemy dokładnie z czego. Po meczu poszedłem do ubikacji a gdy wróciłem Lou leżał na moim łóżku. Usiadłem koło niego. Zaczęliśmy rozmawiać na temat mojej dziewczyny. Nic specjalnego mu nie powiedziałem. Spytałem się też o jego ostatni związek, powiedział, że niedawno właśnie zakończył jeden i szuka tej swojej prawdziwej drugiej połówki. Trochę nam się zrobił inny nastrój, zaczęliśmy być poważni dopóki Lou nie spadł z łóżka. Zaczęliśmy się bardzo z tego śmiać a on prawdopodobnie wybił sobie palec u ręki. Zrobiłem mu okład i wypiliśmy jeszcze po jednym piwie. Była 4 nad ranem gdy przestaliśmy oglądać telewizor oraz pić alkohol. 21-latek był bardzo zmęczony i za bardzo nie trzeźwy by wracać samemu do domu dlatego został na noc u mnie. Nie myśląc położyłem się razem z nim w jednym łóżku. Patrzyliśmy sobie w oczy przez 2 minuty gdy nagle Louis się przysunął do mnie i pocałował w usta.
Mam nadzieję, że się podoba. Następny rozdział myślę, że dodam jutro.
Liczę na komentarze :D
Świetny blog ;p Zachęcam Cię, pisz dalej ;D
OdpowiedzUsuńhttp://komorkowe-one-direction.blogspot.com/